Dawno były Tatry, oj dawno.
Ostatnio jeszcze w jesieni! Pojawił się wreszcie wolny weekend (jedyny w czerwcu
nawiasem mówiąc), więc bez względu na wszystko, spakowaliśmy się i pojechaliśmy
do Zakopanego, a dokładniej mówiąc do Witowa, gdzie zatrzymaliśmy się w
Leśniczówce, kilkaset metrów przed wejściem do Doliny Chochołowskiej.
0 komentarzy

