facebook instagram pinterest

Wszystko, co kocham

kocham życie!

  • Strona Główna
  • O mnie
  • Kraków
  • Góry
    • Tatry
    • Beskidy
    • Góry StoÅ‚owe
  • Podróże
  • W mojej kuchni
  • W moim życiu

Piątek trzynastego nie zawsze jest pechowy. Śmiało mogę rzec, że wręcz przeciwnie - w lipcu piątek trzynastego okazał się dla nas bardzo szczęśliwym dniem, gdyż zrealizowaliśmy jedno z marzeń - zdobyliśmy Rysy!

Nasze szczęście zwiÄ…zane z Rysami zaczęło siÄ™ jednak dużo wczeÅ›niej - udaÅ‚o nam siÄ™ zarezerwować pokój hotelowy nad Popradskim Stawem kilka miesiÄ™cy wczeÅ›niej na dwie noce (od Å›rody do piÄ…tku), jednak gdy nasz termin siÄ™ zbliżaÅ‚, prognozy pogody nie byÅ‚y zbyt optymistyczne. Akurat najlepsza pogoda zapowiadaÅ‚a siÄ™ na piÄ…tek i … ku naszemu zaskoczeniu, udaÅ‚o nam siÄ™ również zmienić rezerwacjÄ™ w hotelu! 

W czwartek wieczorem dojechaliśmy więc na parking kolejki elektrycznej (Popradskie Pleso) - stąd czekał nas kilkukilometrowy marsz asfaltową ścieżką do hotelu.



Można wjechać tam autem, jednak trzeba mieć przepustkę (nam się nie udało jej zdobyć, ale naszemu samochodowi nic się nie stało, czekał na nas aż do soboty :) ). Dwie noce spędziliśmy w przepięknych okolicznościach przyrody, bez zasięgu i bez internetu.






Odbiegając chwilowo od tematu Rysów, z hotelu tego prowadzi kilka szlaków turystycznych, na przykład Koprowski Szczyt, Przełęcz pod Osterwą czy symboliczny Park Pamięci osób, które zostały w Tatrach już na zawsze.





W piÄ…tek rano wstaliÅ›my skoro Å›wit i wyruszyliÅ›my. SprawdziliÅ›my prognozÄ™ - bÄ™dzie bez deszczu i bez burz. Jednak to, co widzieliÅ›my podczas wycieczki, nie zapowiadaÅ‚o dobrej pogody. ByÅ‚o zimno, a szare chmury zasÅ‚aniaÅ‚y widoki, my jednak uparcie szliÅ›my naprzód. PoczÄ…tkowa droga wiedzie po bardzo spokojnym terenie, bez dużych przewyższeÅ„ terenu. 







Kolejny odcinek, już w wyższym terenie prowadził nas po kamieniach, po wyznaczonej kamiennej ścieżce. Robiło się coraz chłodniej, ale wraz z wysokością, widoki były coraz piękniejsze. Po drodze minęliśmy zaledwie kilka osób, jak również szalonych panów tragarzy, którzy na swoich plecach wnosili ekwipunek do schroniska.





Kamienna ścieżka prowadzi nas wokół jeziora o pięknym kolorze wody (Żabie pleso), by doprowadzić nas do pierwszej i jedynej dziś trudności technicznej - łańcuchów na skale. Te przydają się bardzo, gdy skały są śliskie, jednak spokojnie można sobie dać radę bez nich. Poza tym mamy do wyboru nie tylko łańcuchy, ale i liny i schodki - wybór jest tu mocno przesadzony, gdyż człowiek popada w rozmyślania co wybrać, zamiast iść naprzód. Nie wspomnę, że nikt nie zwraca uwagi na strzałki kierujące ruchem. Tak oto tworzą się zatory w górach. Niesamowite.

Po pokonaniu “trudnoÅ›ci” czeka nas kilkanaÅ›cie minut marszu w górÄ™ po skaÅ‚ach i dochodzimy do Chaty pod Rysami - najwyżej poÅ‚ożonego schroniska w Tatrach. Tutaj można siÄ™ schronić przed deszczem czy wiatrem, nabrać siÅ‚, rozgrzać siÄ™, zjeść, przepakować, a nawet skorzystać z toalety! Jest to ta sÅ‚ynna Å‚azienka, która zamiast Å›ciany ma szybÄ™, dziÄ™ki czemu można podziwiać Tatry podczas korzystania. 






Ze schroniska jest już tylko 40 minut na szczyt, ale przez gęste chmury zupełnie go nie widać. Samo podejście na szczyt (ostatnie kilka minut) nieraz wymaga użycia rąk, by się wspiąć do góry, jednak nie ma tu dużej ekspozycji.





Udało się! Około 10 rano stajemy na najwyższym szczycie Polski! Miejsca na szczycie jest niewiele, ale też niewiele widać, gdyż zasłaniają nam chmury. Nieważne, to wszystko jest nieważne. Nasze marzenie w końcu się spełniło!

Na szczycie zamieniłam kilka słów z panem, którego pasją jest fotografia i który spędził na szczycie noc! Czekał na zachód, a następnie na wschód słońca. Zrobił na mnie niesamowite wrażenie, gdyż ja po ostatniej przygodzie w Tatrach, kiedy to spotkała nas burza, nie zdecydowałabym się spać na szczycie. Nawet dla zdjęcia. Nawet gdyby je wydrukowali w magazynie albo umieścili w internetach.






Schodzimy tÄ… samÄ… drogÄ…. Kilka metrów od szczytu zza chmur wyÅ‚ania siÄ™ sÅ‚oÅ„ce i inne szczyty. Weszli byÅ›my raz jeszcze, jednak  kolejki do szczytu nas zniechÄ™ciÅ‚y. ByliÅ›my, to teraz trzeba zrobić miejsce tym, którzy idÄ… speÅ‚nić swoje marzenie.




Z pozdrowieniami,
Ola

0 komentarzy

To nie będzie przewodnik po Krecie, o nie! Spędziłam tam tylko 8 dni, a pokonując ponad 500 km, zobaczyłam zaledwie jej mały ułamek.
0 komentarzy


Ta majówka miaÅ‚a wyglÄ…dać inaczej. Zawsze jeżdżę z planem zwiedzania, planem podróży, miejsc, które warto odwiedzić i gdzie można dobrze zjeść. 
0 komentarzy

Czy zdarzyło Wam się kiedyś marzyć o tym, by spędzić noc w pięknym pałacu? By poczuć klimat sprzed kilkuset lat, by poczuć historię jego poprzednich właścicieli? A może bardziej interesowałby Was Hogwart, czyli szkoła w której uczył się Harry Potter?
Otóż dzisiejszy wpis (mam nadzieję) pomoże spełnić kilka tych pragnień lub może być miłym pomysłem na wycieczkę lub romantyczny weekend.

0 komentarzy

Kiedyś w internetach zobaczyłam przepiękne zdjęcie gór skalistych i byłam pewna, że zdjęcie to zrobiono setki kilometrów stąd, gdzieś w Ameryce Południowej, gdyż przypominało mi Machu Picchu. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy się okazało, że to zdjęcie zrobione nigdzie indziej, jak w Polsce, w Kotlinie Kłodzkiej. Postanowiliśmy więc wybrać się w te rejony na kilka dni podczas wakacyjnego urlopu i był to bardzo dobry wybór. W Kotlinie Kłodzkiej nie sposób się nudzić, a wręcz przeciwnie, można tu spędzić czas bardzo aktywnie, podziwiając piękno przyrody.


0 komentarzy

Nikt chyba nie powiedział, że randka może być tylko wieczorem! Każda chwila jest dobra, by celebrować bycie razem, wspólne chwile i miłość. Nie tylko w Walentynki czy na specjalne okazje. Miłość jest czymś wyjątkowym i musi być pielęgnowana, by pozostać wyjątkową na długi czas. Niepielęgnowana zaś stanie się powszedniością, rutyną, czymś zupełnie niewyjątkowym, a do tego nie wolno dopuścić nigdy.
0 komentarzy


Planując wakacje chciałam pojechać do miejsca, gdzie będę mogła poleżeć na plaży, wykąpać się w morzu, pozwiedzać, a także pysznie zjeść i napić się dobrego wina, dlatego wybór padł na Sycylię.


0 komentarzy


Podobno w niektórych rejonach Polski spadł już pierwszy śnieg. Kraków dotychczas śnieg omija, jednak pogoda nas nie rozpieszcza, dlatego wracam wspomnieniami do gorącej Sycylii.


0 komentarzy


W każdym przewodniku i na każdym blogu przeczytałam, żeby do Palermo nie jechać w żadnym wypadku, gdy mamy do dyspozycji jeden dzień, bo większą jego część trzeba stać w korkach, a na odkrycie piękna Palermo zostanie niewiele czasu.
My jednak postanowiliśmy mimo wszystko, że skoro jesteśmy zaledwie 90 km od Palermo, to możliwe, że bliżej już nigdy nie będziemy i odwiedzimy miasto. Wyruszyliśmy o 8 rano w sobotę z Trapani, a jeszcze przed 10 byliśmy na miejscu. Może dlatego, że była to sobota, a może już końcówka sezonu, ale udało nam się unikąć korków. Czy warto było jednak jechać ze wspaniałego Trapani do Palermo na jeden dzień?


0 komentarzy


Już na samym początku roku zaczęliśmy planować wakacje. Nasza lista miejsc do odwiedzenia jest długa, ale jednogłośnie zdecydowalismy, że chcemy odwiedzić Włochy. Początkowo planowaliśmy wycieczkę objazdową Rzym, Wenecja, Mediolan, ale stwierdziliśmy, że dużą część czasu spędzimy w samochodzie czy autobusie, a tego nie chcieliśmy. Szukaliśmy miejsca, gdzie można jednocześnie odpocząć leżąc na plaży i wygrzewając się na słońcu, jak i pozwiedzać, zjeść pyszne jedzenie i napić się wina. Nasz wybór padł na Sycylię, która dotychczas kojarzyła mi się z mafią lub lodami (gelato). Teraz kojarzy mi się o wiele przyjemniej, wręcz bajecznie i muszę przyznać, że Sycylia spełniła nasze oczekiwania wakacyjne i nas zachwyciła.

0 komentarzy



W Budapeszcie zakochałam się na zabój, do tego stopnia, że po powrocie z weekendu majowego od razu zaplanowałam kolejną wycieczkę. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się pojechać dwa razy w ciągu dwóch miesięcy do tego samego miasta (no może oprócz Zamościa, miasta rodzinnego). I tym razem Budapeszt mnie zachwycił.

3 komentarzy


Z tym szczytem wiążą siÄ™ liczne wspomnienia, gdyż jest to dla nas jedyny szczyt w swoim rodzaju – mimo kilku prób, do tej pory byÅ‚ dla nas nie do zdobycia.
Po kilkumiesiÄ™cznej przerwie postanowiliÅ›my w koÅ„cu pojechać w Tatry. PlanowaliÅ›my poczÄ…tkowo zaliczyć Kasprowy Wierch, ale, nie wiedzieć czemu, zdecydowaliÅ›my siÄ™ na niezłą wyrypÄ™ – DolinÄ™ PiÄ™ciu Stawów Polskich i Kozi Wierch (2291 m npm). Kasprowy czy Kozi, choć nazwy podobne, okazaÅ‚y siÄ™ niezbyt podobne do zdobycia.


0 komentarzy



DziÅ› Å›roda – pierwsze wolniejsze popoÅ‚udnie od dÅ‚uższego czasu. DziÅ› nie czekaÅ‚o mnie sprzÄ…tanie mieszkania, mecz, znajomi, zaÅ‚atwianie spraw, wyjazdy. DziÅ› w koÅ„cu nadeszÅ‚o bÅ‚ogie popoÅ‚udnie, gdy mogÄ™ zająć siÄ™ sobÄ… i porozmyÅ›lać.
Uświadomiłam sobie ostatnio, że każdy dzień mija zdecydowanie za szybko. Poniedziałek, zaraz czwartek, weekend i od nowa. Karuzela się wciąż kręci i nie da się jej zatrzymać, a przecież taki dzień jak dziś, już się nie powtórzy. 13 lipca za rok będzie zupełnie innym dniem, przyniesie coś nowego. Ale ten dziś już się nie powtórzy. I życie składa się tylko z tych dni, które się już nie powtórzą, gdyż nie zobaczymy już nigdy takiej samej daty w kalendarzu.


0 komentarzy
Starsze posty

Witaj!


Ola Komi

Cześć! Mam na imię Ola i bardzo się cieszę, że mogę Cię gościć na moim blogu, gdzie opisuję wszystko, co kocham! Znajdziesz tutaj mnóstwo zdjęć i pomysłów na wycieczki górskie, rowerowe czy podróżnicze. Uwielbiam chodzić po górach, ale również i po Krakowie i poznawać nowe miejsca.

Mam nadzieję, że będziesz u mnie częstym Gościem!


Znajdziesz mnie również tu:

  • facebook
  • instagram

Najnowsze wspomnienia

Wcześniejsze wspomnienia

  • ▼  2019 (6)
    • ▼  lipca 2019 (1)
      • NadszedÅ‚ lipiec, na który czekaÅ‚am kilka lat
    • ►  maja 2019 (1)
    • ►  kwietnia 2019 (2)
    • ►  marca 2019 (1)
    • ►  stycznia 2019 (1)
  • ►  2018 (14)
    • ►  października 2018 (2)
    • ►  lipca 2018 (2)
    • ►  czerwca 2018 (3)
    • ►  maja 2018 (2)
    • ►  kwietnia 2018 (2)
    • ►  marca 2018 (2)
    • ►  stycznia 2018 (1)
  • ►  2017 (15)
    • ►  października 2017 (1)
    • ►  wrzeÅ›nia 2017 (2)
    • ►  sierpnia 2017 (2)
    • ►  lipca 2017 (2)
    • ►  czerwca 2017 (1)
    • ►  maja 2017 (1)
    • ►  marca 2017 (2)
    • ►  lutego 2017 (2)
    • ►  stycznia 2017 (2)
  • ►  2016 (28)
    • ►  grudnia 2016 (1)
    • ►  listopada 2016 (2)
    • ►  października 2016 (2)
    • ►  wrzeÅ›nia 2016 (1)
    • ►  sierpnia 2016 (3)
    • ►  lipca 2016 (2)
    • ►  czerwca 2016 (3)
    • ►  maja 2016 (3)
    • ►  kwietnia 2016 (4)
    • ►  marca 2016 (2)
    • ►  lutego 2016 (2)
    • ►  stycznia 2016 (3)
  • ►  2015 (27)
    • ►  grudnia 2015 (5)
    • ►  listopada 2015 (5)
    • ►  października 2015 (5)
    • ►  wrzeÅ›nia 2015 (6)
    • ►  sierpnia 2015 (6)
wycieczki życie podróże umysł Kraków góry Krakowskie migawki Tatry wakacje miasta polskie Włochy gotowanie weekend Polska literatura weekend majowy Tatrzański Park Narodowy randka urlop Budapeszt Małopolska Sycylia miłość Polska muzyka Tatry Zachodnie Trapani morze okolice Krakowa wspomnienia wycieczka rowerowa Anglia Beskid Wyspowy Dolina Chochołowska Dolina Pięciu Stawów Polskich Kotlina Kłodzka Luboń Wielki Nowa Huta Rzym Watykan Wielka Brytania Winchester ciąża dolnośląskie emocje kawa marzenia muzyka tajska kolacja 2017 2018 Alfred Hitchcock Bates Motel Biecz Błędne Skały C-2 Południe Cafe Czerwone Wierchy DIY Dolina Kobylańska Edo Fusion Asian Cuisine Erice Forum Romanum Grecja Góry Stołowe Hala Gąsienicowa Hel Italy Kasprowy Wierch Kino pod Baranami Koloseum Korzkiew Kozi Wierch Kreta La La Land Mayday 2 Międzygórze Morskie Oko Moszna Norman Bates Ogród Botaniczny Ojcowski Park Narodowy Ojców Padre Palermo Perły Małopolski Piazza Navona Pieniny Poccecco Podhale Psycho Psychoza Rabka Rome Rysy Samui San Vito Lo Capo Schronisko na Śnieżniku Szczeliniec Tatry Słowackie Tatry Wysokie Teatr Bagatela Teatr Ludowy Trzydniowiański Wierch UK Wrota Chałubińskiego Zakopane Zamość Zimowy spacer biografia cele ciasta dorota smakuje film filmy flowerbox fotografia jadłonomia jest rudo jestem w ciąży kasza jaglana kwestia smaku kwiaty w pudełku kwiecień lata 70 london londyn masyw Śnieżnika moje wypieki netflix niedziela nowa kuchnia pieczenie piękna pogoda plany plaża prezent rocznica ślubu rodzina rower seriale sernik showmax smakoterapia warzywa ważna nowina wesele wino województwo opolskie zakup biletów zamek w Mosznej zima zmiany w życiu zoo zrób to sam Śnieżnik Święta Bożego Narodzenia ślub śnieg
Facebook Instagram Pinterest

Created with by BeautyTemplates | Distributed by Blogger