0 komentarzy
W dzisiejszym wpisie będzie
niewiele słów, będzie za to wiele zdjęć. Niestety, nie umiem opisać słowami tego, co ujrzały moje oczy
czy poczuł mój węch podczas wczorajszej soboty w Tatrach. Widoki były
przepiękne, prawdziwie bajeczne, gdyż w góry zawitała prawdziwa złota (a nawet kolorowa)
polska jesień! Dodam jeszcze, że można ją będzie spotkać jeszcze w najbliższym
czasie, gdyż prognoza pogody jest bardzo obiecująca na najbliższe dni!
Co
prawda lato dobiegło już końca, nastała jesień, a wraz z nią coraz mniej pewna
pogoda pozwalająca na wycieczkę w góry. Dlatego warto mieć w zanadrzu kilka
tras przyjemnych i lekkich, które można zaliczyć przy prawie każdej aurze –
nawet gdy jest szaro i mży. I choć pewnie każdy powie, że w taką pogodę nie
warto wychodzić z domu, ja powiem, że jednak czasem warto. Czasem naprawdę
warto wyjść ze swojej strefy komfortu, choć jest to niezwykle trudne, i mimo
wszelkich przeciwnoÅ›ci – braku naszych chÄ™ci, motywacji, zimna czy deszczu –
wyjść na długi spacer, by się zmęczyć i dać odpocząć naszemu umysłowi, myślom,
sercu. Bo one przecież tego bardzo potrzebują, to właśnie one trzymają nas przy
zdrowiu zarówno tym fizycznym i psychicznym. A wiadomą sprawą jest, że nigdzie
nie da się tak efektywnie odpocząć jak w górach! J
Do Kotliny Kłodzkiej pojechaliśmy
w celach typowo rekreacyjno- turystycznych, by między innymi, spędzić czas
aktywnie i pochodzić po górach, z dala od tatrzańskich tłumów. Pierwsza trasa w Górach Stołowych okazała się być tylko odrobinkę mniej zatłoczona niż
statystyczny tatrzański szlak, jednak dopiero podejście na Śnieżnik
przypomniało nam możliwość prawdziwego obcowania człowieka z naturą!
Czy
zdarzyło Wam się kiedyś marzyć o tym, by spędzić noc w pięknym pałacu? By
poczuć klimat sprzed kilkuset lat, by poczuć historię jego poprzednich
właścicieli? A może bardziej interesowałby Was Hogwart, czyli szkoła w której
uczył się Harry Potter?
Otóż
dzisiejszy wpis (mam nadzieję) pomoże spełnić kilka tych pragnień lub może być
miłym pomysłem na wycieczkę lub romantyczny weekend.
Kiedyś w internetach zobaczyłam przepiękne zdjęcie gór skalistych i byłam pewna, że zdjęcie to zrobiono setki kilometrów stąd, gdzieś w Ameryce Południowej, gdyż przypominało mi Machu Picchu. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy się okazało, że to zdjęcie zrobione nigdzie indziej, jak w Polsce, w Kotlinie Kłodzkiej. Postanowiliśmy więc wybrać się w te rejony na kilka dni podczas wakacyjnego urlopu i był to bardzo dobry wybór. W Kotlinie Kłodzkiej nie sposób się nudzić, a wręcz przeciwnie, można tu spędzić czas bardzo aktywnie, podziwiając piękno przyrody.
Nadszedł nareszcie piękny weekend
w Tatrach, trzeba było więc to wykorzystać! Ponieważ była to dopiero pierwsza
wycieczka tatrzańska w tym roku, postanowiliśmy wybrać coś na rozgrzewkę, czyli
coś ciekawego, ale niezbyt wyczerpującego. Wybór padł zatem na Kasprowy Wierch przez
Halę Gąsienicową, czyli moją ulubioną dolinkę w Tatrach, o której pisałam już tutaj.
Mimo, że w Winchesterze byłam
ponad 2 miesiące temu, często wracam wspomnieniami i myślami do malowniczych
brytyjskich uliczek w tym małym uroczym miasteczku, które żyje swoim życiem.
Sklepy są tu zamykane bardzo wcześnie, wychodząc z pracy po 17 nie miałam
okazji więc zrobić zakupów. Wieczorami na ulicach panuje spokój, jest to czas
spędzany z rodziną i przyjaciółmi. A ja postanowiłam wybrać się na spacer, by
poczuć atmosferę Winchesteru.
Nikt chyba nie powiedział, że
randka może być tylko wieczorem! Każda chwila jest dobra, by celebrować bycie
razem, wspólne chwile i miłość. Nie tylko w Walentynki czy na specjalne okazje.
Miłość jest czymś wyjątkowym i musi być pielęgnowana, by pozostać wyjątkową na
długi czas. Niepielęgnowana zaś stanie się powszedniością, rutyną, czymś zupełnie niewyjątkowym, a do tego nie wolno dopuścić nigdy.
Przewodników po Londynie jest
wiele. Jest mnóstwo blogów, stron internetowych, papierowych broszur oraz biur
podróży oferujących poznanie wspaniałych atrakcji, jakie oferuje to ogromne i
wielokulturowe miasto. Co jednak warto zobaczyć, gdy mamy do dyspozycji
zaledwie kilka godzin? Odpowiedź jest jedna: nie da się nawet zobaczyć nawet małego
ułamka atrakcji Londynu, ale w pewnością da się poczuć klimat miasta i się z
nim polubić.









